Dobór odpowiedniego materaca dla klienta - czy sprawdzisz się w roli przedstawiciela handlowego?

Przedstawiciel handlowy – to „ciężki kawałek chleba”. Na pewno wielu próbowało swych sił w tym zawodzie, jednak szybko rezygnowali. Aby zostać dobrym przedstawicielem handlowym, trzeba posiadać wiele uroku osobistego, uśmiechu na zawołanie (pomimo np. aktualne złego humoru), oraz najważniejszego: daru przekonywania. Nie można tak po prostu przyjść do kogoś i zaproponować mu kupno jakiegoś towaru, jeśli się nie posiada przynajmniej dwóch, z w/w przywar. Wiele można powiedzieć o przedstawicielach handlowych – np. to że dobrze zarabiają, jednak ich praca, to wysiłek może nie fizyczny (chyba, że sprzedają akurat wielkogabarytowe przedmioty), ale przede wszystkim psychiczny. Siła umysłu tych ludzi, mogłaby pokonać przysłowiową armię.

Co determinuje pracę przedstawiciela handlowego?

Oczywiście jego zarobek. I czas. Często musi przemieszczać się między miastami tracąc niejednokrotnie czas po to, aby właśnie dobrze zarobić. W przypadku materacy, potencjalna klientela przedstawiciela handlowego jest na pewno mniejsza, niż kogoś, kto handluje np. żywnością. Wiadomo, że przedstawiciel handlowy ma swoje profity ze sprzedaży, a nie tylko z proponowania ewentualnego towaru. Trzeba znaleźć klienta chcącego zakupić dany towar i tym samym zarobić pieniądze. Jednak klientów chcących coś kupić jest niewiele i „wyłuskanie” ich z tłumu potencjalnych nabywców, to prawdziwa sztuka. Niemniej większą sztuką jest przekonanie zupełnie nie zainteresowanego klienta do zakupu np. materaca. Podobno można sprzedać wszystko – nawet nabywcom nie zainteresowanym kupnem – wszystko zależy od nastawienia, siły przekonywania, uśmiechu na zawołanie, czy uroku osobistego – bo to też jest ważne. Ponury przedstawiciel handlowy niewiele zarobi. Jeśli już, to tylko wtedy, gdy jakimś cudem uda mu się trafić na klienta poszukującego danego towaru.

Jak zatem sprzedać materac i jeszcze na tym zarobić?

Dzisiejszy świat daje wiele możliwości, jednak najlepszą z nich, jest kontakt osobisty z ewentualnym nabywcą. Jeśli chcemy coś kupić, najczęściej chcemy również usłyszeć (tak usłyszeć!) o wielu pozytywnych walorach danego towaru. Chcemy również widzieć naocznie ten towar, często także dotknąć go. Czy zatem przedstawiciel handlowy handlujący materacami powinien go mieć przy sobie? Oczywiście, nie będzie się z nim przemieszczał po mieście „pod pachą”, zaczepiając ludzi i proponując im zakup. Może taki materac wozić ze sobą w aucie i prezentować go naocznie tylko w uzasadnionych wypadkach. Jeśli klient da się przekonać, można mu zaproponować „wizję lokalną”, oraz przetestowanie przedmiotu pod względem estetycznym, czy wizualnym. Jeśli nasz dar przekonywania jest skuteczny, mamy zarobek. Jeśli nie, nie ma co się załamywać. W danym mieście jest mnóstwo ludzi chcących coś zakupić. Nie musi to być materac. Ważne, że dany klient chce być kupującym. I chce wydać swoje pieniądze. Wtedy szansa na sukces przedstawiciela handlowego jest w zasięgu jego ręki.

Zobacz jak wygląda materac Dubaj Lux wykonany według najnowszych technologii.