Otwierasz stację dealerską? Sprawdź jak wyposażyć jej wnętrze zgodnie z przepisami prawa.

Biznes samochodowy może być dobrym wyborem z wielu powodów. Pierwszy wynika z samochodów, które sprzedajesz. Poza tym stacja dealerska to bardzo zyskowny interes. Zepsute naprawy. Nieszczęśliwi klienci. Niespodzianki, które po prostu wydają się rezonować i to może być problemem. Drugi powód za pochodzi od ludzi z branży. Pracownicy i wykonawcy działający z wydajnością to naprawdę fajna rzecz. Jednak jest też niekończąca się liczba przepisów i dokumentów – to ten najmniej przyjemny aspekt dealerskiej rzeczywistości – szczególnie jeśli chodzi o urządzenie wnętrza. Jak można sobie z tym poradzić – przyciągać klientów i nie mieć sobie nic do zarzucenia pod względem prawnym? Czy można traktować stację dealerską niczym drugi dom czy też działania w branży motoryzacyjnej rządzą się całkiem innymi prawami?

Jeśli dasz w to wystarczająco dużo pieniędzy, możesz dołączyć do przysłowiowego klubu dealerów samochodów. To łatwa część pracy, wydawanie pieniędzy. Ciężka część wiąże się jednak z płaceniem za samo wyposażenie…

Jak zatem to zrobić poprawnie?

Prawo, prawem – ale okazuje się, iż każda marka ma swoje własne wymagania względem aranżacji wnętrz. Chodzi o to, przede wszystkim by podobnie jak domowa łazienka wystrój stacji dealerskiej był odpowiedzią na zaspokojenie nawet najbardziej wybrednych gustów.

Nie chodzi tylko o samochód, czy jego naprawdę – tak samo jak w urządzaniu łazienki nie chodzi tylko o dobranie produktu jakim są kabiny prysznicowe z brodizkiem. Liczą się doznania, wrażenia, emocje. Dlatego to miejsce musi być nie tylko zgodne z prawem, ale też nietuzinkowe – a to jak wiadomo… kosztuje.

Gdy spełni się już te wysublimowane wymagania producenta nie można jeszcze od razu podpisać umowy – całość urządzenia stacji dealerskiej musi  być zawsze zgodna z narzuconymi standardami. Bądź przygotowany na spore wydatki, jak i na to iż szybko ta inwestycja się nie zwróci. Uzbrojenie się w cierpliwość i wiedzę jest podstawą tego biznesu.

Grunt to… grunt!

Zatem – aby było w zgodzie z prawem zwykle ponad połowę kosztów przeznaczyć trzeba na grunt pod stację. Chodzi przecież o legalną działkę i w dobrej lokalizacji – a to kosztuje. Oczywiście sporo zależy od regionu i innych czynników, niemniej jednak trzeba się z tym liczyć. Potem dopiero przychodzi czas na budowę oraz wyposażenie salonu i stacji – co w efekcie może dojść nawet do 4 milionów złotych, a w najbardziej optymistycznej wersji – około 500 tysięcy.

Warto tutaj sięgnąć po Rozporządzenie Komisji Europejskiej 1400/2002 (Block Exemption Regulation) mówiące o wyłączeniach blokowych które nakładają pewne standardy co do możliwości sprzedaży wielu marek samochodowych w jednym miejscu – co ma oczywiście późniejszy wpływ na samą aranżację. Nie bez znaczenia jest także fakt możliwości otwierania oddziałów w całej UE.

Jeśli chodzi o samą powierzchnię ekspozycyjną poszczególnych marek to wcale nie musi być specjalnie oddzielona, aby stacja była legalna. Liczy się zespół  kilku budynków salonów samochodowych znajdujących się w jednej lokalizacji, a przede wszystkim samo wyposażenie części warsztatowej – ale ten temat jest już tak obszerny iż nadaje się na osobny artykuł.