Podobno najlepszy samochód dla kobiety to taki, który posiada własnego kierowcę. W tym momencie każdy mężczyzna uśmiechnie się pod nosem. Ileż to razy słyszeliśmy, że baba za kierownicą, to samo skaranie. Trzeba na nią uważać, jak nie przymierzając na dziadka za kierownicą. Jest tak samo rozkojarzona i może stwarzać zagrożenie nie tylko dla siebie, ale także dla innych uczestników dróg. Nie ma większego stereotypu, niż to w/w stwierdzenie. Nie jest prawdą, że tzw. „baba za kierownicą” może być niebezpieczna dla innych. To oczywiście bzdura.

Jeśli samochód dla kobiety, to jaki?

Nie jest łatwo wymienić marki samochodów, które „pasują” do kobiet. Ktoś mógłby wymienić same niewielkie marki z powodu tego, iż kobieta może nie umieć jeździć innym, większym samochodem. Nic bardziej mylnego. Kobiety jeżdżą nie tylko w małych samochodach, ale także w tych dużych. Oczywiście nie każda radzi sobie z taką wielką marką. Tak samo nie każdy mężczyzna poradzi sobie z niewielkim samochodem. Właściwie, dlaczego stereotypowo przypisujemy małe auta do kobiet, a duże do mężczyzn? Ano dlatego, że podobno duże auto świadczy o dużym libido, a dla mężczyzny jest to podobno priorytet. Niemniej, cokolwiek to znaczy, mężczyzna po prostu nie pojedzie małym autem. Chyba, że nie ma innego wyboru.

Może Seat Ibiza?

Samochód idealny dla każdej kobiety. Pomimo swojej niewielkiej kubatury, w środku ma wiele miejsca. Niewielki, trzycylindrowy silnik wbrew pozorom nieźle startuje ze skrzyżowania. Zmieści się nawet na niewielkim parkingu, oraz co najważniejsze, nie kłuje w oczy sąsiadów. To zwykły, bardzo pomocny samochód, o możliwościach dużego auta. Można nim jechać także na długie trasy, nie męcząc się przy tym zbytnio. Seta Ibiza zmieści pięcioro ludzi (wraz z kierowcą), oraz duży bagaż.

Jeśli kobieta zechce, może jeździć Suwem

Jeśli mały samochód nie spełni naszych oczekiwać, można zainteresować się większym. Suw – to określenie samochodu użytkowo sportowego, łączącego w sobie luksusową limuzynę, z samochodem użytkowo – terenowym. Suw wcale nie musi radzić sobie w terenie, ale zawsze spełnia wysoki komfort użytkowania, szczególnie na długie trasy. Do Suwów można zaliczyć np. Land Rover Defender. Osobiście lubię duże auta, z napędem na cztery koła, ale nie pogardzę też np. Fordem Ka.

Ford Ka

Ten mały samochodzik doskonale sprawdzi się w mieście. Niewiele pali, w środku pozostaje dużo miejsca. Fordy Ka mają słabą blachę, dlatego też trudno jest trafić dobre, zdrowe auto, szczególnie, jeśli ma ono już kilka lat. Pomimo tego, zdarzają się ewenementy jedyne w swoim rodzaju, na które warto zwrócić uwagę.

Może z automatyczną skrzynią biegów?

Samochody z taką skrzynią, podobno są bardzo wygodne. Bieg do przodu i bieg do tyłu to wszystko, co może zaoferować nam ich skrzynia biegów. Można się zanudzić na śmierć, prawda? Tutaj to automat decyduje o obrotach silnika i odpowiednio do ich wysokości, zmienia bieg. Nie można wprowadzić silnik na wysokie obroty, tak jak przy zwykłej skrzyni. Automat od razu zmieni bieg. Także na skrzyżowaniu, nie trzeba szukać odpowiedniego biegu, samochód sam sobie z tym poradzi. Wystarczy tylko trzymać hamulec, aby samochód nie pojechał do przodu. Potem naciska się gaz, tak jak w wózkach elektrycznych i jedzie się do przodu. Szczerze? Nuda. Jeśli nie można poczuć mocy silnika, ani usłyszeć jego „mruczenia”, po co komu taki samochód? Równie dobrze można jechać autobusem. Osobiście nie polecam automatów, ale to wszystko zależy od preferencji samej zainteresowanej. Jeśli nie lubi denerwować się na czerwonych światłach i trzymać sprzęgło, może kupić samochód z automatem. Wygoda i nuda gwarantowane.

Także na długie trasy taki samochód jest w miarę optymalny. Automat sam decyduje na jakie obroty wprowadzić silnik, aby zużycie paliwa było najlepsze, czyli idealne dla naszych kieszeni. Samochodów z automatyczną skrzynią biegów jest mnóstwo. Sama skrzynia to wygoda, ale nie dla każdego. Wszyscy mamy inne wymagania co do naszego auta i tego się trzymajmy. Kupujmy to, co nam najbardziej odpowiada.

 

Źródło:

- portal dla kobiet: Kobieco.pl

 

Komentarze:

2016.24.11 - Darek Szpak:
Moja żona zrobiła sobie implanty w klinice http://www.dentestetica.pl/leczenie/implanty-zebow i teraz przegląda się w lusterku co 10 minut. Za dużo gadżetów też nie jest wskazane :)